W moich opowiadaniach fantastycznych przewijają się również wątki kryminalne. Dodają one smaku, stanowią urozmaicenie dla głównego nurtu, czyli fantastyki. Ale gdy napisałem już kilkanaście opowiadań i wątki kryminalne stały się momentami przeważające, uznałem, że przyszedł czas na sprawdzenie się również i w trym gatunku literackim. Powieść „Zemsta zza grobu” zacząłem pisać już kilka lat temu. Niestety permanentny brak czasu spowalniał proces tworzenia. Gubiłem wątek, nie mogłem nabrać rozpędu. Dopiero wspólny wypad z żoną do sanatorium (dzięki Jej za ten pomysł!) dał czas na pisanie, które potoczyło się bardzo wartko. Ale nie udało mi się go skończyć. Znowu zabrakło czasu. Rok później niezwykła podróż do Ameryki Południowej dała czas na odetchnięcie i możliwość wyżycia się twórczego. Wtedy zakończyłem moją powieść – pierwszy kryminał. Jest już w korekcie i za kilka miesięcy powinien się ukazać. Do tego czasu nic więcej nie mogę zdradzić.